Start Humor szkolny
Humor szkolny
Email

Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.

 
Email

Jasiu wraca z szkoły i mówi do taty:
- Tato wyrzucili mnie ze szkoły.
- Za co? - pyta tata
- W sumie to nie wiem, bo nie było mnie tam pół roku...

 
Email

Przychodzi do klasy jakaś nowa nauczycielka, na zastępstwo.
Pyta się dzieci czy mają jakichś przodków.
Zgłasza się Zosia i mówi: - Ja mam babcię.
Zgłasza się Kuba: - Ja mam babcię i dziadka.
Zgłasza się Jasiu: - Ja mam pra-pra-pra-pra babcię.
-Oj...Jasiu nieładnie tak kłamać. to chyba niemożliwe. - mówi nauczycielka.
A Jasiu na to: - Dla-dla-dla-czego?

 
Email

Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
- Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.

 
Email

Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać.
- Pss...! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj. - student przepisał zadanie i podał do tyłu po kilku minutach.
- Pss...! Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss...! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
Pss...! Zdał pan, proszę indeks...


 
Email

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki.
Szarpie się, męczy, ciągnie... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je ściągają, mordują się sapią. Uuuf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść... Uuuf. weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znów szarpie się z butami... Zeszły.
Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestana się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

 
Email

Lekcja przysposobienia obronnego:
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.

 
Email

Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta:
- Czym będzie wyraz „chętnie” w zdaniu - "Uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach"?
Zgłasza się Jasiu:
- Kłamstwem, Panie profesorze.

 
Email

Nauczyciel na chemii omawia doświadczenie:
- A teraz patrzcie jak ten niebieski płyn zazieleni się na czerwono.

 
Email

- Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów? - Mówi nauczyciel do ucznia.
- Wcale nie jeden - odpowiada uczeń. Pomagali mi brat i siostra.

 


Strona 2 z 5
2018
Październik
PnWtŚrCzPtSoNd
11234567
2891011121314
315161718192021
422232425262728
52930311234
DO WAKACJI POZOSTAŁO 244 Days
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj165
mod_vvisit_counterWczoraj304
mod_vvisit_counterW tygodniu165
mod_vvisit_counterTydzień temu2001
mod_vvisit_counterW miesiącu5444
mod_vvisit_counterMiesiąc temu6719
mod_vvisit_counterRazem375098

Online (20 minut wstecz): 4
Twój IP: 54.162.118.107
,
Dzisiaj: Paź 22, 2018

statystyki

Użytkowników : 13
Artykułów : 807
Odsłon : 224607

Odwiedzający

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 
Serwis działa już
4799 dni.